21 Dywizja Pancerna - geneza
luty - grudzień 1941


5 Pułk Pancerny 21 Dywizji Pancernej


Rok 1942

Ostatnie walki w Afryce
styczeń - maj 1943


Odtworzenie 21 Dywizji Pancernej
czerwiec 1943 - czerwiec 1944


Od Overlord do końca wojny

czerwiec 1944 - maj 1945


Dowódcy i rejony działania 21 Dywizji Pancernej

21 Pancerny Oddział Rozpoznawczy 21 Dywizji Pancernej

 

Historia i początki 21 Dywizji Pancernej nierozerwalnie łączą się z Kampanią Afrykańską i działającymi tam już od lutego 1941 roku oddziałami 5 Dywizji Lekkiej, z przeformowania których została sformowana na początku sierpnia 1941 roku. Tam też rozpoczął się pierwszy etap w jej historii, zakończony razem z kapitulacją wojsk osi w Tunezji, w maju 1943 roku. Znaczna część żołnierzy dywizji została wzięta wówczas do niewoli, jednak pewna część kadry oficerskiej i specjalistycznej oraz systematycznie wracający do zdrowia ewakuowani wcześniej na kontynent ranni i oddelegowani z innych jednostek żołnierze służący wcześniej w dywizji, stworzyli zręby pozwalające na odtworzenie dywizji we Francji. Co ciekawe, decyzja o ponownym formowaniu, zapadła już tydzień po zakończeniu walk w Afryce, co miało początkowo głównie propagandowe znaczenie. Późniejsze walki w Normandii oraz ostatnie miesiące wojny spędzone na Froncie Wschodnim pokazały, iż pomimo ponoszonych ciężkich strat i częstym działaniu w niepełnym składzie, dywizja była bardzo niewygodnym przeciwnikiem, a wśród wszystkich niemieckich dywizji była jedną z najbardziej rozpoznawalnych i skutecznych jednostek.

Geneza 21 Dywizji Pancernej i okres od lutego do grudnia 1941

Kłopoty, jakie po początkowych sukcesach miała armia włoska tocząca od czerwca 1940 roku walki w północnej Afryce i jej kolejne porażki w starciach z wojskami brytyjskimi, spowodowały, iż Adolf Hitler (także ze względów politycznych) stanął przed koniecznością zaangażowania własnych oddziałów na tym kontynencie. Jeszcze zanim wojska włoskie rozpoczęły ogólny odwrót znad granicy egipskiej i wschodniej Cyrenajki, sztab niemiecki opracował zarysy planu związanego z wysłaniem do Libii korpusu, składającego się początkowo z dwóch dywizji (jednej lekkiej i jednej pancernej). Ów plan pod kryptonimem "Sonnenblume", został przedstawiony Führerowi przez generała Rittera von Thomę 3 listopada 1940 roku. 8 grudnia 1940 pierwszy konwój wojsk niemieckich, składający się z oddziałów mających przygotować zaplecze dla pozostałych jednostek, wyruszył z portów włoskich do Trypolisu. Na dowódcę nowego związku taktycznego mianowany został generał Erwin Rommel, wcześniej prowadzący z sukcesami 7 Dywizją Pancerną w Kampanii Francuskiej. Nowa formacja, oficjalnie nazwana 18 lutego 1941 roku „Deutsches Afrikakorps”, miała w Kampanii Afrykańskiej odegrać znaczącą rolę pomimo tego, że jej siły podczas przeszło dwóch lat walk nie były specjalnie liczne.

Początkowo wysłano jedynie kompletną 5 Dywizję Lekką, część oddziałów (elementy 5 Pułku Pancernego) 3 Dywizji Pancernej, oraz pojedyncze pododdziały kilku innych dywizji, głównie piechoty. Generał Erwin Rommel objąwszy faktyczne dowodzenie nad przybywającymi do Afryki oddziałami 13 lutego 1941 roku, mimo różnorodnych braków nie czekał na skoncentrowanie wszystkich swoich wojsk. Miał świadomość tego, że wojska włoskie niemal każdego dnia ponosiły ciężkie straty. Systematycznie traciły także coraz więcej terenu, cofając się niemal nieprzerwanie na zachód. Po przeanalizowaniu sytuacji generał Rommel, chcąc jak najszybciej wejść do walki, postanowił włączyć się do działań tymi siłami, które miał w dyspozycji. 24 marca oddziały DAK-u (głównie wzmocnione oddziały rozpoznawcze i sukcesywnie włączane oddziały pancerne i przeciwpancerne) częścią swoich sił wyruszyły w kierunku wschodnim, nie napotykając po drodze większego oporu ze strony wojsk brytyjskich (warto w tym momencie wspomnieć, że część wojsk brytyjskich, została z początkiem 1941 roku wysłana do Grecji, celem wzmocnienia walczących z armią włoską wojsk greckich). W ręce niemieckie wpadło El Agheila, 3 kwietnia także Benghazi, a 11 kwietnia jednostki wchodzące w skład korpusu, osiągnęły Tobruk. Tego ważnego portu nie udało się jednak zdobyć z marszu, ani w efekcie kilku kolejnych szturmów (w dniach 13-17 kwietnia oraz pomiędzy 30 kwietnia a 4 maja). Twardy opór przeciwstawiła oddziałom niemieckim i włoskim australijska 9 Dywizja Piechoty, która swoją obronę oparła o szereg przygotowanych wcześniej umocnień. Ostatecznie dowództwo korpusu pozostawiło pod Tobrukiem oddziały włoskie w charakterze ubezpieczenia, a rdzeniowi swoich sił rozkazało ruszyć w kierunku Egiptu. Do poważnego starcia z kontratakującymi oddziałami brytyjskimi doszło na przełęczy Halfaya, która ostatecznie wpadła w ręce niemieckie 27 maja 1941 roku. Dotychczasowy bilans walk była dla korpusu zadowalający i jednocześnie zaskakujący. Zdawano sobie jednak sprawę z tego, że aby przechylić szalę Kampanii Afrykańskiej na swoją korzyść, konieczne są niezbędne wzmocnienia, bowiem siłami odpowiadającymi ekwiwalentowi dwóch dywizji (niemieckich) oraz wspierającymi działania jednostkami włoskimi, wyeliminowanie wojsk brytyjskich z północnej Afryki będzie praktycznie niemożliwe.

Tobruk nadal był cierniem w niemiecko-włoskich liniach i angażował pewną część wojsk do jego blokady, a przebyte w ostatnich dwóch miesiącach przeszło 600 kilometrów nadwyrężyło sprawność techniczną pojazdów i mocno rozciągnęło linie zaopatrzeniowe. Dochodzące do tego wyczerpanie oddziałów spowodowało konieczność zatrzymania dalszego pochodu, którego celem był Kair. Dodatkowo wojska brytyjskie zreorganizowane przez generała Wavella, stawiały coraz bardziej skuteczny i twardy opór. W między czasie (pod koniec kwietnia) w skład korpusu weszła 15 Dywizja Pancerna, której poszczególne oddziały były przerzucane do Afryki już od połowy miesiąca. Z początkiem maja dywizja została włączona do walk, które za sprawą dosyć dużej aktywności przeciwnika przybierały coraz cięższy charakter. 15 czerwca wojska brytyjskie przeszły do ataku. Wprowadzona do walki ledwie kilka tygodni wcześniej 15 Dywizja Pancerna wespół z czterema dywizjami włoskimi utrzymała atakowane Bardię, Salum i Fort Capuzzo. Zręczna obrona oddziałów niemieckich, które miały wysoko rozwiniętą współpracę pomiędzy poszczególnymi rodzajami broni, pozwoliła na zatrzymanie nacierających wojsk brytyjskich i ich odrzucenie aż do Sidi Barrani. Godny odnotowania jest fakt użycia w tych walkach doskonale zamaskowanych i rozmieszczonych dział kalibru 8,8 cm. W ciągu dwóch dni zniszczyły one blisko 90 z ogólnej liczby 190 brytyjskich czołgów. 17 czerwca ofensywa brytyjska została wstrzymana. Oddziały generała Wavella z racji ogólnego wyczerpania i sporych strat, przeszły od defensywy, wstrzymując się od większych działań zaczepnych aż do listopada.

Przerwa w walkach była potrzebna także siłom niemieckim, których ilość stopniowo się zwiększała. Również wojska włoskie po serii porażek zaczynały odzyskiwać morale, a wyczerpane i mocno uszczuplone dywizje zaczęły wyrównywać (w określonej części) swoje stany osobowe. Rozkaz OKH z dnia 1 sierpnia 1941 roku, przewidywał przeformowanie oddziałów osi walczących w Afryce. Na bazie oddziałów niemieckich i włoskich została sformowana „Panzergruppe Afrika”, w której w skład obok korpusów włoskich, wchodził także DAK. Dowódcą nowej grupy pancernej, został dotychczasowy dowódca DAK, generał Erwin Rommel. Jednocześnie w ramach korpusu zaczęto formować 21 Dywizję Pancerną (głównie na bazie 5 Dywizji Lekkiej), która razem z przerzuconą w kwietniu 1941 roku 15 Dywizją Pancerną, miała utworzyć pełnowartościowy korpus pancerny (uzupełniony później o jedną dywizję włoską i jedną lekką niemiecką). Formalne formowanie, a właściwie reorganizację poszczególnych jednostek w zwartą dywizję zakończono na początku października. W skład dywizji weszły głównie jednostki dotychczasowej 5 Dywizji Lekkiej oraz elementy 3 Dywizji Pancernej, której oddziały (oba bataliony 5 Pułku Pancernego) wchodziły już w skład korpusu. W ramach dywizji operowały więc:

21 Dywizja Pancerna - stan na koniec października 1941 roku:
  - 5 Pułk Pancerny (Panzer Regiment 5)
  - 104 Pułk Piechoty Zmotoryzowanej (Schutzen Regiment 104)
  - 20 Batalion Motocyklowy (Kradschutzen Bataillon 20)
  - 155 Pułk Artylerii (Artillerie Regiment 155)
  - 39 Kompania Przeciwpancerna (Panzerjager Abteilung 39)
  - 3 Oddział Rozpoznawczy (Aufklärungsabteilung 3)
  - 200 Batalion Pionierów (Pioniere Batallion 200)
  - Kompania Zaopatrzenia (Versorgunstruppen).

W chwili sformowania, komponent pancerny dywizji szacuje się na: 32 czołgi PzKpfw I, 64 czołgi PzKpfw II, 64 czołgi PzKpfw III, 15 czołgów dowodzenia na bazie PzKpfw I. Niemal wszystkie w składzie 5 Pułku Pancernego. Dane te są jednak w dużej mierze przybliżone, bowiem pułk niemal nieprzerwanie był w walce i dane o ilości sprawnych czołgów zmieniały się z dnia na dzień. Oficjalnie dowództwo dywizji objął w dniu 1 października generał Johann von Ravenstein, który przejął je od generała Karla Böttchera, dowodzącego jednostką w czasie formowania.

powrót na górę strony

5 Pułk Pancerny

Główną siłą uderzeniową 21 Dywizji Pancernej był 5 Pułk Pancerny, którego wydzielone oddziały (pułk nominalnie wchodził w skład 3 Dywizji Pancernej), zostały w okresie od lutego do marca 1941 roku przetransportowane do Afryki. 12 marca 1941 roku przybyłe oddziały został skierowane pierwszy raz do walki w sile: 25 czołgów PzKpfw I, 45 czołgów PzKpfw II, 61 czołgów PzKpfw III, 17 czołgów PzKpfw IV oraz 7 wozów dowodzenia. 31 marca czołgi pułku starły się w okolicach Marsa el Berga z wozami brytyjskimi. Kosztem utraty trzech czołgów (2 PzKpfw III i jednego PzKpfw IV) udało im się zniszczyć sześć maszyn nieprzyjaciela. Nie obyło się jednak bez dodatkowych strat, spowodowanych burzą piaskową w dniu 11 kwietnia. 25 czołgów w wyniku złego przygotowania do warunków pustynnych musiało zostać wycofanych z linii do naprawy (źle dobrane filtry w silnikach). Pomimo dalszych trudności związanych z szeregiem napraw, pułk większością swoich sił dotarł przed początkiem maja do okrążonego przez oddziały niemieckie Tobruku. Kolejne ataki piechoty wspieranej przez pododdziały pancerne nie przynosiły jednak rezultatu, bowiem broniący miasta żołnierze australijscy stawiali wyjątkowo mężny i skuteczny opór. Kiedy 15 czerwca wojska brytyjskie rozpoczynały operację „Battleaxe”, 5 Pułk Pancerny mógł wystawić do walki łącznie 96 czołgów. Należy w tym miejscu dodać, że liczba ta nie zawiera już wozów typu PzKpfw I, których wartość bojowa poza zadaniami typowo rozpoznawczymi była już znikoma. 16 czerwca pułk, wespół z 8 Pułkiem Pancernym należącym do 15 Dywizji Pancernej oraz oddziałem dział przeciwlotniczych 8,8cm stoczył ciężką bitwę z dwoma pułkami pancernymi 7 Brytyjskiej Dywizji Pancernej. Brytyjczycy zostali zatrzymani, tracąc blisko 100 czołgów. Co ciekawe, 5 Pułk Pancerny stracił w ciągu tych walk zaledwie cztery wozy.
Uzupełnienia w sprzęcie przybywające na kontynent w okresie od sierpnia do października, pozwalały tylko z najwyższym trudem utrzymywać odpowiedni poziom bojowy pułku, który niemal nieprzerwanie był w linii. Coraz skuteczniej działające brytyjska marynarka oraz lotnictwo, nie pozwalały na swobodne dostarczanie sprzętu i zaopatrzenia, zadając afrykańskim konwojom dotkliwe straty. Co także ważne, ogromne zaangażowanie Wehrmachtu na froncie wschodnim zasysało niemal wszystkie będące w dyspozycji dywizje oraz produkcję zbrojeniową, nie pozwalając na konieczne wsparcie w Afryce. Tak wyczekiwane (większe) dostawy sprzętu zaczęły trafiać do pułku, wchodzącego już w skład 21 Dywizji Pancernej dopiero z początkiem 1942 roku. 5 stycznia 1942 roku pułk wzbogacił się o nowe 34 czołgi. W międzyczasie jednak, liczba pojazdów w wyniku toczonych walk i ogólnego zużywania się sprzętu, regularnie topniała. Tylko dzięki intensywnej pracy służb remontowych i naprawczych oraz adoptowaniu sprzętu zdobycznego (co było regularną praktyką stosowaną przez obie strony konfliktu), pułk utrzymywał  odpowiednią zdolność bojową.

W między czasie nastąpiły zmiany w dowództwie brytyjskim. Generał Auchinleck, który zastąpił na stanowisku generała Wavella, bardzo szybko przystąpił do działania. W ramach operacji „Crusader” wojska brytyjskie wzmocnione posiłkami w postaci wycofanych z Grecji oddziałów, zaatakowały 18 listopada odtwarzające swoją sprawność oddziały „Panzergruppe Afrika”. W chwili rozpoczęcia brytyjskiej operacji 5 Pułk Pancerny dysponował: 35 czołgami PzKpfw II, 68 czołgami PzKpfw III oraz 17 PzKpfw IV. Od samego początku walki były bardzo ciężkie. Wieczorem 19 listopada pułk posiadał 24 PzKpfw II, 45 czołgów PzKpfw III i 14 Pzkfw IV. W czasie walk w okolicy Sidi Omar 20 listopada, pułk stracił kolejne maszyny. Następnego dnia w wyniku coraz dotkliwszych braków amunicji, został wycofany z walki licząc już tylko 22 czołgi PzKpfw II, 34 PzKpfw III i 11 PzKpfw IV. Podczas gdy oddziały piechoty zmotoryzowanej dywizji stawiały twardy opór brytyjskim atakom, wycofany pułk został przegrupowany, amunicja uzupełniona i 22 listopada razem z innymi siłami 21 Dywizji Pancernej przypuścił kontratak na brytyjskie pozycje. Celem ataku było południowe skrzydło atakujących wojsk brytyjskich. Atak rozwijał się w okolicy Abiar el Amar, a celem było lotnisko w Sidi Rezegh, które ostatecznie zostało zajęte. Ciężkie walki o utrzymanie pozycji trwały cały kolejny tydzień, a ich efektem było m.in. wzięcie do niewoli części kompanii sztabowej dywizji, z generałem majorem Johann von Ravenstinem. Tymczasowe dowodzenie objął pułkownik Knabe, zastąpiony 30 listopada przez doskonale znającego dywizję generała Karla Böttchera. 3 grudnia 1941 roku cały DAK miał sprawne zaledwie 34 czołgi, a do tego 15 Dywizja Pancerna straciła swojego dowódcę, generała majora Walter Neumann-Silkova, który poległ.

Komplikacje na północy w okolicach Tobruku (groźba lądowego odblokowania portu), którego blokadę próbowały przerwać jednostki nowozelandzkie oraz dotkliwe kontrataki XXX Korpusu brytyjskiego na pozycje zajmowane przez wojska włoskie w południowym odcinku frontu, zmusiły dowództwo niemieckie do zatrzymania działań zaczepnych. Analiza sytuacji na froncie, a także stan zaopatrzenia zmusiły generała Erwina Rommla do podjęcia decyzji o odwrocie. Cofając się, oddziały niemieckie i włoskie zadawały wojskom brytyjskim ciężkie straty, osiągając 7 grudnia Gazallę. Naciskające oddziały brytyjskie zmusiły jednak do dalszego odstąpienia, którego etapem były m.in. walki o Agedabię. Wojska brytyjskie ostatecznie ją zajęły, jednak za cenę bardzo dużych strat. Odwrót trwał dalej, a wojska osi zatrzymały się dopiero w okolicy El Agheila i tam ugrupowały się do obrony. Straty w sprzęcie były bardzo dotkliwe, a 21 Dywizja Pancerna miała wówczas na stanie niespełna 50 czołgów (w tym blisko 40 w 5 Pułku Pancernym).

powrót na górę strony

21 Dywizja Pancerna w 1942 roku

W ciągu niespełna półtora miesiąca od ciężkich grudniowych walk zaopatrzenie płynące do oddziałów niemieckich znacząco się poprawiło, co trwającym w defensywie wojskom generała Erwina Rommla pozwoliło odzyskać świeżość i konieczną w dalszych walkach siłę. Uzupełnione w dużej części braki pozwoliły ponownie myśleć o działaniach zaczepnych, tym bardziej, że tym razem to wojska brytyjskie znacząco rozciągnęły swoje linie zaopatrzeniowe. Straty 21 Dywizji Pancernej usytuowanej pod El Agheila zostały uzupełnione, a sama jednostka w planach niemieckich miała się stać główną siłą uderzeniową zbliżającego się kontrnatarcia. 21 stycznia 1942 roku na wysunięte oddziały brytyjskie ruszyły oddziały DAK i zepchnęły je z zajmowanych pozycji. Atak rozwijał się dalej, czego efektem było zajęcie 29 stycznia 1942 roku Benghazi i przejęcie sporych ilości zaopatrzenia, razem z wyjątkowym łupem, w postaci blisko 100 czołgów różnych typów oraz blisko kilkuset samochodów. Dowództwo brytyjskie zdało sobie sprawę z tego, że zajmowane pozycję będę bardzo trudne do utrzymania. Zarządzono odejście na umocnioną linię obrony, oddaloną o 30 km na zachód od Tobruku, pomiędzy Gazallą a Bir-Hakeim, którą wojska brytyjskie osiągnęły 4 lutego. W ślad za nimi ruszył m.in. DAK pokonując w ciągu 2 tygodni prawie 350 mil pustyni. 11 lutego dowództwo nad 21 Dywizją Pancerną objął generał porucznik Georg von Bismarck. Przez cztery miesiące po obu stronach frontu zapadła cisza, przerywana potyczkami oddziałów rozpoznawczych i patroli. Zarówno dowództwo brytyjskie jak i niemieckie gromadziło siły, przy czym Erwin Rommel zdawał sobie sprawę z tego, że wojska brytyjskie z racji częstszych i liczniejszych dostaw (flota brytyjska panowała na Morzu Śródziemnym), w niedługim czasie osiągną znaczącą przewagę liczebną nad jego siłami. Ostatecznie, po raportach z podległych mu jednostek mówiących o wystarczającym wyrównaniu strat i osiągnięciu pełnej gotowości, postanowił zaatakować. Mając w dyspozycji blisko 560 czołgów (około 50% z nich to maszyny włoskie) 26 maja 1942 roku przeszedł do działań zaczepnych. W skład 21 Dywizji Pancernej, która miała oskrzydlić umocnione Bir-Hakeim bronione przez wolnych francuzów oraz przedrzeć się do położonego na brytyjskich tyłach El Aden wchodziło blisko 170 czołgów: 29 czołgów PzKpfw II, 107 czołgów PzKpfw III z lufą standardową i 15 z nowym typem działa (długolufowym, kalibru 5cm) oraz 19 czołgów PzKpfw IV. 27 maja pierwszy batalion 104 Pułku Strzelców Zmotoryzowanych został niemal doszczętnie rozbity w walce wręcz z piechotą nowo-zelandzką. 21 Dywizja Pancerna poniosła także dotkliwe straty, wspierając oddziały włoskie nacierające na pozycje bronione przez oddziały wolnych francuzów. Mimo ciężkiej sytuacji operacyjnej i rozwojowi wypadków, który nie sprzyjał dowództwu niemieckiemu, oddziały włoskie razem z wspierającymi je oddziałami  21 Dywizji Pancernej w dniu 10 czerwca ostatecznie zajęły zaciekle bronione przez 13 Półbrygadę Legii Cudzoziemskiej Bir-hakem (broniąca się w oblężonym forcie Bir-Hakeim legendarna już 13 półbrygada Legii Cudzoziemskiej blokowała zaopatrzenie dla prowadzących dalsze natarcie oddziałów osi. Wymusiło to na Erwinie Rommlu podjęcie decyzji o odwrocie większości sił DAK i przebijaniu się na zachód w celu połączenia z siłami włoskimi. Na drodze odwrotu stała brytyjska 150 Brygada Piechoty wsparta przez 80 czołgów A12 Matilda Mk II. Po zaciętych walkach udało się przebić "korytarz" do własnych oddziałów, ale za cenę bardzo dużych strat. W dniu 1 czerwca DAK miał niespełna połowę czołgów w porównaniu z początkiem ofensywy. Co więcej, w następnych dniach jednostki korpusu uczestniczyły w zdobywaniu fortu Bir-Hakeim, który blokował poczynania niemieckie oraz musiały odpierać silne kontruderzenie brytyjskie wyprowadzone 5 czerwca przez generała Neile'a Ritchie. Dopiero 10 czerwca udało się zdobyć Bir-Hakeim, po czym obie dywizje pancerne Afrika Korps wspierane przez 90 DLek. ruszyły w kierunku Tobruku). Tym samym w wyniku zagrożenia oskrzydleniem, wojska brytyjskie zostały zmuszone do wycofania. Pomimo ciężkich strat w czołgach (blisko 50%), generał Erwin Rommel ruszył za wycofującymi się oddziałami brytyjskimi nie chcąc im pozwolić na swobodny odwrót. 21  czerwca wyczerpane oddziały brytyjskie oddały Tobruk po zaledwie jednym dniu walk (w ręce żołnierzy osi wpadły znaczne ilości sprzętu i paliwa oraz blisko 43 tysiące jeńców, a sam Erwin Rommel otrzymał w nagrodę buławę feldmarszałka), a cztery dni później siły niemieckie osiągnęły nowe pozycje obronne 8 Armii Brytyjskiej pomiędzy El Alamein, a Depresją Qattara 40 mil na południu. Rozpoczęte przez dowództwo niemieckie działania zaczepne toczyły się przez kolejny miesiąc, nie osiągając jednak specjalnych sukcesów. Dywizje pancerne (w tym 21 Pz.Div.) były wyczerpane, a sumaryczna liczba sprawnych wozów w całym korpusie wynosiła zaledwie 47 czołgów. Godne podkreślenia w tym czasie są walki prowadzone przez 104 Pułk Strzelców Zmotoryzowanych, który ponosząc ciężkie straty wyeliminował z walki wiele brytyjskich czołgów. Obie strony wstrzymały jednak większe działania na prawie cztery miesiące. W oczekiwaniu na decydującą starcie, którego feldmarszałek Erwin Rommel był coraz bardziej świadom, zaryzykował wyprzedzający atak, którego dalekim celem miała być Aleksandria. Wzmocniona nowymi czołgami (w sumie posiadała 124 czołgi) 21 Dywizji Pancerna została jednak zatrzymana po krwawej walce w dniu 31 sierpnia pod Alam Halfa przez oddziały szkockie. W tym dniu poległ już wcześniej ranny dowódca dywizji, generał porucznik Georg von Bismarck. Zastąpił go pułkownik Carl Hans Lungershausen, po miesiącu oddając dowodzenie generałowi porucznikowi Heinzowi Randowowi. Ofensywa niemiecka stanęła na dobre i front na pewien czas zamarł. W nocy z 23 na 24 października wojska brytyjskie odświeżone i wzmocnione nowymi dywizjami ruszyły z linii El Alamein na umocnione pozycje niemieckie i włoskie. Na południu dywizje włoskie wspierane przez 106 czołgów 21 Dywizji Pancernej zdołały odeprzeć brytyjski XIII Korpus. Jednak na północnym odcinku frontu, liczniejsze siły brytyjskie przełamały obronę 164 niemieckiej Dywizji Lekkiej wspieranej przez 15 Dywizję Pancerną. Idące im z pomocą oddziały pancerne 21 Dywizji Pancernej zostały jednak zatrzymane ponosząc ogromne straty. 2 listopada 1941 roku w 21 Dywizji Pancernej sprawnych było niespełna 30 czołgów (z ogólnej liczby 70). 4 listopada w północnym sektorze walk, oddziały nowozelandzkie przedarły się na tyły wojsk osi, na południu zaś dywizje włoskie przytłoczone ogromną siłą brytyjskiego natarcia, ostatecznie poszły w rozsypkę. Feldmarszałek Erwin Rommel widząc, że z każdą godziną wojska brytyjskie niebezpiecznie oskrzydlają jego wojska i angażują w krwawe walki na wyczerpanie, podjął decyzję o odwrocie na zachód. Pomimo ogromnych strat i utracie niemal wszystkich czołgów, zdziesiątkowane oddziały 21 Dywizji Pancernej (wiele z nich na piechotę, z powodu utraty sprzętu lub braku paliwa)  wycofywały się nie pozwalając podążającym w ślad z nią oddziałom brytyjskim na kompletne zniszczenie wyczerpanych oddziałów DAK (ciężkie walki toczył m.in. w rejonie Mersa Matruhh zdziesiątkowany 104 Pułk Strzelców Zmotoryzowanych). Tymczasem 7 listopada w Algierii i Maroku wylądowały odziały amerykańskie oraz brytyjskie otwierając w Afryce drugi front, a 13 listopada do Tobruku wkroczyły ponownie wojska brytyjskie. 25 listopada wojska 1 Armii Brytyjskiej uderzyły w kierunku Tunisu, zostały jednak odparte dzięki szybkiemu przerzuceniu na zagrożony odcinek kombinowanej grupy bojowej. W tym czasie zaczęły przybywać do Tunezji jednostki nowej, 5 Armii Pancernej, na której czele stał generał Hans Jürgen von Arnim (dwie dywizje piechoty oraz 10 Dywizja Pancerna i elementy Dywizji Grenadierów Pancernych „Hermann Göering”).

powrót na górę strony

Ostatnie walki w Afryce styczeń – maj 1943 roku

W styczniu 1943 roku mocno uszczuplone oddziały 21 Dywizji Pancernej uzyskały tylko część z niezbędnych jej uzupełnień. 104 Pułk Grenadierów Pancernych (przemianowany z Pułku Strzelców Zmotoryzowanych) zdołał tylko w niewielkim stopniu zwiększyć swoją siłę bojową po ciężkich stratach poniesionych w listopadzie minionego roku. Jednak skład dywizji został powiększony o włączony w jej strukturę 47 Pułk Grenadierów Pancernych oraz 609 Kompanię Artylerii Przeciwlotniczej, która była wyposażona w wyjątkowo skuteczne działa przeciwlotnicze kalibru 8,8 cm. Organizacyjnie dywizja została także włączona w skład 5 Armii Pancernej. Pomimo pewnych wzmocnień, dywizja jako całość nie była jeszcze w stanie prowadzić działań samodzielnie. Wymusiło to podział jednostek dywizji w dniach 30 stycznia – 3 lutego 1943 roku na dwie grupy bojowe, które włączono w skład innych związków. I tak "Kampfgruppe Grun" pod dowództwem pułkownika Wernera Gruna sformowano z pierwszego batalionu 5 Pułku Pancernego, uzbrojonego teraz głównie w czołgi PzKpfw IV, oraz z mniejszych oddziałów piechoty i innych służb. Tak złożony oddział został przerzucony w rejony na zachód od Tunisu. Natomiast „Kampfgruppe Pfeifer" pod dowództwem majora Pfeifera utworzono z pozostałych oddziałów pancernych oraz II i III batalionu 104 Pułku Grenadierów Pancernych. Do grupy włączono także 47. Pułk Grenadierów Pancernych i tak złożoną jednostkę wysłano na południe. 14 lutego 1943 roku jednostki 5 Armii Pancernej przeprowadziły frontalny atak na nieprzygotowane i nie mające jeszcze doświadczenia bojowego dywizje II Korpusu Amerykańskiego. Z flanki zaś do natarcia przeszły jednostki podległe feldmarszałkowi Rommlowi, w tym oddziały „Kampfgruppe Pfeifer", która została rzucona pod Sidi Bou Zid, w okolicy przełęczy Kasserine. Nieoczekiwany manewr, zrealizowany przy niewielkich stratach elementów 21 Dywizji Pancernej zakończył się niemal całkowitym rozbiciem jednej z amerykańskich dywizji i wzięciem do niewoli kilku tysięcy jeńców. Sukces ten okazał się jednak chwilowy. 26 lutego "Kampfgruppe Grun" wraz z jednostkami 5 Armii Pancernej przeprowadziła atak na zachód od Tunisu, ponosząc dotkliwe straty. 6 marca cześć sił 21 Dywizji Pancernej przeprowadziło atak na południe od zajmowanej linii Mareth. Tracąc 13 czołgów oddziały dywizji zostały zatrzymane, po czym przeszły do obrony. Feldmarszałek Erwin Rommel będąc ciężko chory, opuścił trzy dni później Afrykę. Kilkanaście dni później (w nocy z 20 na 21 marca) wojska brytyjskie  przystąpiły do kontrnatarcia w okolicach Tunisu. Czołgi 21 Dywizji Pancernej (z przerzuconej na północ grupy pułkownika Pfeifera) razem z 15 Dywizją Pancerną odparły ten atak, podobnie jak zostało zatrzymane natarcie XXX korpusu na linię Mareth. Jednoczesny atak wojsk amerykańskich w środkowym odcinku frontu także został zatrzymany, w czym wydatny udział miały pozostałe, mocno już nadwątlone siły 21 Dywizji Pancernej. Linia Mareth została ostatecznie opuszczona na skutek zaciętego ataku oddziałów nowozelandzkich pomiędzy 26 a 31 marca. Pomimo skutecznych walk obronnych i zadawania atakującym dotkliwych strat, sytuacja wojsk niemieckich pogarszała się z dnia na dzień. 23 kwietnia linie niemieckie sforsował ostatecznie II Korpus Amerykański, wcześniej, 19 kwietnia oddziały brytyjskie ruszyły na Tunis. 26 kwietnia 1943 roku dowodzenie nad podzielonymi pozostałościami 21 Dywizji Pancernej przejął generał major Heinrich-Hermann von Hülsen. 7 maja w ręce aliantów wpadły Tunis i Bizerta. Resztki 21 Dywizji Pancernej walczyły jeszcze wraz z elementami 10 Dywizji Pancernej pod Gabes, by następnie ruszyć do El Guettar, gdzie połączyły się z resztkami 1 Armii Włoskiej. Pozostałości 21 Dywizji Pancernej poddały się 11 maja oddziałom 1 Dywizji Marokańskiej. 13 maja poddały się ostatnie włoskie jednostki w tym także sztab 21 Dywizji Pancernej, kończąc tym samym ostatni akt działalności dywizji na kontynencie afrykańskim.

21 Dywizja Pancerna, walki w Tunezji, 1943 rok:

  - 5 Pułk Pancerny (Panzer Regiment 5)
  - 104 Pułk Grenadierów Pancernych (Panzergrenadier Regiment 104)
  - 47 Pułk Grenadierów Pancernych (Panzergrenadier Regiment 47)
  - 155 Pułk Artylerii Pancernej (Panzer Artillerie Regiment 155)
  - 580 Pancerny Oddział Rozpoznawczy (Panzer Aufklärungsabteilung 580)
  - 609 Oddział Artylerii Przeciwlotniczej (Heeres Flak Artillerieabteilung 609)
  - 200 Oddział Przeciwpancerny (Panzerjägerabteilung 200)
  - 220 Pancerny Batalion Pionierów (Panzer Pionier Bataillon 220)

powrót na górę strony

Odtworzenie 21 Dywizji Pancernej czerwiec 1943 – czerwiec 1944

Już tydzień po kapitulacji wojsk osi w Afryce podjęto decyzję o odtworzeniu 21 Dywizji Pancernej. Tym samym faktyczne formowanie mogło rozpocząć się już od czerwca 1943 roku. W tym celu rozkazem z 15 czerwca 1943 roku na terenie Francji utworzono 931 Brygadę Szybką, która miał stać się zalążkiem i bazą szkoleniową przyszłej dywizji. W jej skład weszło m.in. około 2000 tysięcy weteranów 21 Dywizji Pancernej ocalałych po walkach w Afryce. Dowódcą odnowionej dywizji został już 15 maja 1943 roku generał porucznik artylerii Edgar Feuchtinger. Dowodził dywizją od początku jej odtwarzania, z przerwą od stycznia do maja 1944, wrócił jednak na stanowisko 8 maja 1944. Godne uwagi są opinie, jakie o nowym dowódcy miała część przywykłej do twardych pustynnych warunków kadry oficerskiej. Nie były one przychylne, bowiem zawdzięczający swoją karierę w wojsku koneksjom rodzinnym i politycznym w sztabie generalnym generał, nie miał ani doświadczenia w dowodzeniu związkiem pancernym, ani nie wykazywał specjalnej chęci na to, aby ten stan zmienić. Jak twierdził pułkownik Hans von Luck, weteran afrykańskich zmagań, wiedza generała o czołgach i ich użyciu była znikoma. Ciekawy i wart podkreślenia był sposób, w jaki odtwarzał dywizję. Pozostawił tą kwestię swoim podwładnym, którzy mając doświadczenie bojowe doskonale wiedzieli jaki kształt powinno mieć szkolenie oraz na co położyć w nim nacisk. Niektórzy z jego najbliższych oficerów sztabowych mówili nawet, że kierował się zasadą: żyj i pozwól żyć innym. Lubił przyjemności, które były dostępne w Paryżu, a które go pochłaniały. Był jednak na tyle rozsądny, aby sprawy dywizji pozostawić w rękach doświadczonych oficerów. Nie mniej jednak charakterologicznie nie był specjalnie otwartym i komunikatywnym, wykazując przy tym cechy apodyktyczne.

Formowanie, a właściwie odtwarzanie dywizji trwało niemal cały rok. Obok rdzenia dywizji, jaki stanowili „afrykańczycy”, dywizję tworzyli świeżo powołani do wojska rekruci i żołnierze starszych roczników. Wchodząc do walki 6 czerwca 1944 roku dywizja nie była do końca gotowa do podjęcia walk. Wciąż zasilający szeregi dywizji rekruci nie zakończyli w pełni procesu szkoleniowego, co jak pokazały nadchodzące walki, miało przysporzyć jednostce sporych strat. Co także ważne, całkiem spory procent w wyposażeniu dywizji, zajmował sprzęt (zarówno pancerny jak i kołowy) zdobyczny.

Organizacja i uzbrojenie poszczególnych jednostek 21 Dywizji Pancernej w czerwcu 1944:

22 Pułk Pancerny (20 maja 1944 przemianowany z 100. Pułku Pancernego)
dowództwo pułku - 1 PzIII (wóz dowodzenia), 3 PzIII, 5 PzIV
I batalion
- pluton dowodzenia - 1 PzIII (wóz dowodzenia), 1 PzIII, 5 PzIV.
- 1-4 kompanie po 17 PzIV
- samobieżna komp. plot - 12 Flakpanzer 38 (?)
II batalion
- pluton dowodzenia - 3 Somua (wozy dowodzenia), 5 Pz IV
- 5 kompania - 5 Pz IV i 9 Somua
- 6 kompania - 5 Pz IV, 2 Hotchkiss, 13 Somua
- 7 kompania - 5 Pz IV, 13 Somua
- 8 kompania - 6 PZ IV (z krótka lufą)

125 Pułk Grenadierów Pancernych oraz 192. Pułk Grenadierów Pancernych
I batalion
- 1-3 kompanie po 3 transportery z działem PaK 3,7 cm
- 4 kompania 4 działa PaK 7,5 cm (na transporterach), 3 działka 2 cm (na transporterach),
II batalion
- 5-7 kompanie
- 8 kompania po 4 działa PaK 7,5 cm (na transporterach), 3 działka 2 cm (na transporterach),
- 9 kompania - 6 dział SiG 15 cm
- 10 kompania - 4 wyrzutnie Nebelwerfer (na transporterach)
- pluton przeciwpancerny - 3 działa 5 cm
- pluton motocyklistów


200 Batalion dział szturmowych
1-4 kompanie po 4 StuG III z działem 7,5 cm i 6 (8?) StuH42 z działem 10,5 cm

21 Pancerny Oddział Rozpoznawczy
1 kompania - 16 SdKfz 250, 2 działa PaK 7.5 cm (na transporterach)
2 kompania - 6 SdKfz 234/2 (z działem 7,5 cm), 8 SdKfz 234/1 i 16 SdKfz 222
3 kompania - 2 SdKfz 250/3, 28 SdKfz 250/1, 2 SdKfz 251/2 (z moździerzem 8,1cm) i 5 SdKfz 251/10 (z działem PaK 3,7 cm)
4 kompania - 2 SdKfz 250/3, 28 SdKfz 250/1, 2 SdKfz 251/2 (z moździerzem 8,1 cm) i 5 SdKfz 251/10 (z PaK 3,7 cm)
5 kompania - 27 SdKfz 251 w tym 2 z miotaczem ognia, 5 z działem 7,5 cm (w tym 3 PaK), 1 z PaK 3,7 cm.


155 Pułk Artylerii
1 batalion (baterie 1 - 3) - 8 haubic 12,2 cm (prod. Ros.), 4 działa 10 cm K18,
2 batalion (baterie 4 - 6) - 12 dział 10,5 cm Wespe, 6 dział 15 cm Hummel,
3 batalion (baterie 7 - 9) - 12 dział 10,5 cm Wespe, 6 dział 15 cm Hummel,
10 bateria - wyrzutnie Nebelwerfer


305 Batalion Artylerii Przeciwlotniczej
1 - 2 kompanie po 4 działa 8,8 cm i 3 działka 2 cm na transporterach
3 - 9 kompanie po działek 3,7 cm i 2 poczwórne działka 2 cm


200 Oddział Przeciwpancerny
1 - 2 kompanie po 12 dział 8,8 cm

220 Batalion Saperów
1 - 2 kompanie (zmotoryzowane)
3 kompania


200 Batalion Łączności i Zaopatrzenia
- kompania łączności
- kompania zaopatrzenia
- inne pododdziały.

1 czerwca 1944 w skład dywizji wchodziło: 121 czołgów PzKpfw IV, 6 PzKpfw III oraz 23 francuskie Somua S35. Do tego należy jeszcze zaliczyć jeszcze 98 dział samobieżnych różnych typów. Bataliony grenadierów pancernych były niemal w 100% zmotoryzowane. 29 maja 1944 roku w ramach wizytacji umocnień wału atlantyckiego w rejonie Normandii, rozlokowaną w okolicy Cean dywizję, wizytuje feldmarszałek Erwin Rommel, który darzył szczególnym sentymentem „afrykańskich” weteranów. Czujne oko feldmarszałka dostrzegło jednak szereg braków.

"Nasze załogi składały się z żołnierzy pomiędzy osiemnastym a dwudziestym czwartym rokiem życia, nie mających żadnego doświadczenia (wspomina Werner Kortenhaus, radiotelegrafista czołgowy z 21 Dywizji Pancernej). Tylko moja 4 Kompania była w gotowości bojowej, dysponowała 17 czołgami PzKpfwIV, wcześniej jednak nie mieliśmy zbyt wiele czasu żeby na nich poćwiczyć i oddaliśmy może jeden, dwa strzały na niewielką odległość. Oczywiście spodziewaliśmy się inwazji, nie mięliśmy jednak zielonego pojęcia gdzie nastąpi lądowanie, ani kiedy i jakimi siłami. W istocie nie mieliśmy pojęcia o niczym, poza rozkładem męczących obowiązków. Stawało się to coraz bardziej męczące. Najpierw wystawialiśmy warty z pojedynczych żołnierzy. Potem pod dwóch. Później zabroniono wartownikom rozmawiać ze sobą na służbie. Stałe zaostrzanie rygorów sugerowało, że coś się szykuje. Ścięliśmy drzewa, żeby dobrze widzieć przedpole, pnie wbiliśmy w ziemię dla obrony przed szybowcami. Nazywaliśmy je „szparagami”. Nie za bardzo cieszyły nas te zadania bo powątpiewaliśmy w ich skuteczność. Wreszcie kazano nam opuścić kwatery i spać w namiotach obok czołgów. Wtedy byliśmy pewni ze inwazja nastąpi lada dzień. Zdawaliśmy sobie sprawę, że bitwa rozstrzygnie o wszystkim, ale ponieważ i tak uważaliśmy wojnę za przegraną, nie mięliśmy specjalnej motywacji do walki".

powrót na górę strony

21 Dywizja Pancerna od 6 czerwca 1944 do maja 1945 roku

Wobec rozbieżności zdań, co do wykorzystania oddziałów pancernych w odparciu inwazji, zgromadzone na zachodzie dywizje pancerne zostały częściowo podzielone i rozlokowane w miejscach, które nie gwarantowały ich skutecznego użycia już pierwszego (kluczowego) dnia inwazji. Przygotowywane przez dowództwo niemieckie plany, związane z zepchnięciem lądujących oddziałów do morza poprzez zmasowany atak dywizji pancernych na plaże, jawiły się jako jedyne skuteczne rozwiązanie gwarantujące sukces. Tymczasem niewiadomą wciąż było miejsce lądowania sprzymierzonych, a swojego rodzaju gra prowadzona przez służby dezinformacyjne aliantów, wprowadzała w zamierzenia niemieckich planistów sporo zamieszania. Specjalnie utworzona w celu odparcia inwazji, Grupa Pancerna „Zachód”, w skład której wchodziło kilka dywizji pancernych, mogła być włączona do walk tylko na bezpośredni rozkaz Adolfa Hitlera.
Przeciwnikiem takiego rozwiązania był feldmarszałek Erwin Rommel, który miał odmienne zdanie, uważał bowiem, że oddziały broniące plaż nie będą w stanie prowadzić wyrównanej walki przez dłużej niż jeden dzień, a aliancka przewaga w powietrzu nie pozwoli na bezkarne przerzucanie dywizji z jednego zagrożonego odcinka na drugi. Był zwolennikiem rozmieszczenia dywizji pancernych na szerokim froncie w pobliżu plaż i wykorzystania ich już w pierwszych godzinach lądowania. Gwarantowało to atak na nieprzyjaciela w warunkach, kiedy jest najsłabszy. Różnice zdań były w tej kwestii jednak zbyt duże. Autorytet „afrykańskiego” feldmarszałka wystarczył jedynie na to, aby przerzucić w pobliże Caen 21 Dywizję Pancerną, a dwie inne (Dywizję Panzer Lehr oraz 12 Dywizję Pancerną Waffen SS „Hitlerjugend”) podciągnąć nieco bliżej wybrzeża.
Takie rozwiązanie nie zadowalało ani Erwina Rommla, ani przeciwników jego koncepcji, jednak więcej osiągnąć już nie był w stanie. Kiedy 6 czerwca 1944 roku rozpoczęła się operacja „Overlord” 21. Dywizja Pancerna była jedyną jednostką pancerną w bezpośrednim rejonie inwazji i tylko jej oddziały pierwszego dnia były zdolne do wykonywania działań zaczepnych. O 6.00 rano 6 czerwca 1944 roku pierwsze czołgi 21. Dywizji Pancernej stacjonujące na południe od Caen otrzymują rozkaz wymarszu, jednak już od godzin nocnych odziały dywizji, konkretnie 192 Pułk Grenadierów Pancernych dowodzony przez podpułkownika Raucha, walczy z 7 brytyjskim Batalionem Spadochronowym. Po godzinie 13.00 1,2 i 3. kompanie 22 Pułku Pancernego atakują po lewej stronie Kanału Caeńskiego. 4 kompania razem ze 125 Pułkiem Grenadierów Pancernych podpułkownika Hansa von Lucka wraz z częścią dywizyjnej artylerii i jednostek rozpoznawczych, mają za zadanie wyprowadzić natarcie na oddziały brytyjskich spadochroniarzy po prawej stronie Kanału Caeńskiego. Około godziny 16.00 prowadzące natarcie kompanie pancerne na lewo od kanału systematycznie się rozwijają.
Na prawym skrzydle atakuje 1 kompania 22 Pułku Pancernego (w liczbie 25 czołgów) w kierunku na Bieville, w centrum kompanie 2 i 3 (mające łącznie 35 czołgów) ruszają w kierunku wzgórza Periers. Na lewym skrzydle atakujących oddziałów znajduje się 1 batalion 192 Pułku Grenadierów Pancernych. Atak czołgów dywizji pod Bieville zostaje powstrzymany przez brytyjską artylerię, a pierwsza kompania tarci 6 maszyn. Również atak na wzgórze Periers kończy się niepowodzeniem, a zamaskowane brytyjskie działa przeciwpancerne niszczą 10 kolejnych czołgów. Do godziny 20.00 udało się zatrzymać cześć sił brytyjskich wychodzących z plaży Sword (w niektórych miejscach odrzucić je nawet ponownie na plaże) oraz wykonać wyłom we wschodnim odcinku kanadyjskiej plaży Juno. O godzinie 20.00 grenadierzy z 192 Pułku Grenadierów Pancernych dochodzą do morza. O godzinie 23.00 doraźnie stworzona grupa bojowa pod dowództwem podpułkownika Hansa von Lucka kierując się w stronę Herouville, natrafia na pozycje swoich grenadierów, omyłkowo biorąc ich za żołnierzy brytyjskich. W wyniku wzajemnego (bratobójczego) ostrzału, ginie kilku żołnierzy.

Około 23.00 wokół maszerującej KG „von Luck” zaczęła lądować brygada szybowcowa 6 Brytyjskiej Dywizji Powietrznodesantowej (Werner Kortenhaus, żołnierz jednego z batalionów von Lucka wspomina).
"Żaden ze świadków nigdy tego nie zapomni. Nagle rozległ się głuchy warkot niezliczonej liczby samolotów, a potem ukazały się naszym oczom setki maszyn ciągnących za sobą wielkie szybowce zapełniające niebo. Zaległa niesamowita cisza. Wszyscy patrzyliśmy w górę, one były tuż nad nami. Te bezszelestne, drewniane pudła szybowały nad naszymi głowami i lądowały. Wysypywali się z nich ludzie i sprzęt. Położyliśmy się na plecach i strzelaliśmy, strzelaliśmy aż do chwili, gdy nie mogliśmy już przesuwać zamków w karabinach. Nasze odziały z działkami przeciwlotniczymi 20 mm zestrzeliły niektóre, większą ilość uszkodziły, ale przy takiej ilości zdawało się to nie robić żadnej różnicy. Minęło trochę czasu aż usłyszałem w słuchawkach rozkaz zakłócany trzaskami: Czołgi naprzód! A potem eter wypełnił się nawoływaniami: Orzeł do wszystkich, Orzeł do wszystkich, wchodzimy!. Silniki zaryczały, klapy zatrzasnęły się z brzękiem. Ruszyliśmy w stronę Herouvilette, ostrożnie, w szyku szturmowym. Zanim jednak odpaliliśmy choćby jeden pocisk, zapadła ciemność i zobaczyliśmy ostrzegawcze rakiety, atakowaliśmy pozycje zajęte przez naszych grenadierów! Zdumieni żołnierze kręcili głowami. Było jasne, że znaleźliśmy się w zupełnie niewłaściwym miejscu. I to było wszystko, co my, silna kompania czołgów, osiągnęliśmy tamtej nocy".

W nocy oddziały dywizji przegrupowują się i w ciągu następnych godzin przechodzą do defensywy. W kolejnych dniach (7 i 8 czerwca 1944 roku) 21. Dywizja Pancerna zaczyna prowadzić działania zaczepne, razem ze stopniowo docierającymi w pobliże Caen oddziałami 12. Dywizji Pancernej Waffen SS. Na wschodnim odcinku frontu, grupa bojowa podpułkownika von Lucka zostaje zatrzymana w Ranville, tracąc trzy czołgi. 22 Pułk Pancerny dowodzony przez Hermana von Opeln-Bronikowskiego atakujący wraz z oddziałami 12 Dywizji Pancernej Waffen SS, zostaje zatrzymany pod Epron.

Werner Kortenhaus pisze: "Zwycięstwo nieprzyjaciela było ewidentne. Nasza 4 kompania przeszła chrzest bojowy ale nie zdała egzaminu. Ten pierwszy zakończony niepowodzeniem atak, przeprowadzony w terenie nie sprzyjającym czołgom, bardzo poważnie zachwiał morale młodszych żołnierzy. Wycofaliśmy się w spokojniejsze miejsce ale nikt nie mógł spać, mimo wyczerpania nerwowego wywołanego szturmem. Zastanawialiśmy się, co przyniosą następne dni. Jakie mamy szanse wyjść z tego cało, kiedy strzelają do nas jak do kaczek. Gdzie są posiłki? Gdzie się podział nasza artyleria? Co się stało z naszym lotnictwem? Czuliśmy się bardzo osamotnieni."

W dniach 9-12 czerwca zostaje przeprowadzony kolejny skoncentrowany kontratak, tym razem już z pododdziałami podciąganej z południa Dywizji Panzer Lehr. 9 czerwca pod Ranville 4 Kompania Pancerna (z 22 Pułku Pancernego) wciąż będącą w składzie grupy bojowej podpułkownika Hansa von Lucka traci kolejne 5 czołgów. 10 czerwca ta sama grupa, razem z elementami 346 Dywizji Piechoty kontynuuje natarcie, ale bez skutku. Ponosząc ciężkie straty, cała grupa bojowa zostaje odparta. Po walkach z brytyjskimi spadochroniarzami z 6 Dywizji Spadochronowej oraz brytyjskimi oddziałami należącymi do 51 i 3 Dywizji Piechoty, 12 czerwca 1944 roku następuje pierwszy kontakt z jednostkami II Korpusu Kanadyjskiego, wychodzącymi z plaży Juno.

Von Luck pisze: "Nie mięliśmy wielkich nadziei na osiągnięcie decydującego zwycięstwa kontratakami, które moja Kampfgruppe przeprowadzała dość często. Jedynie wczesnym rankiem 6 czerwca mieliśmy szansę, ale wtedy nie otrzymałem zgody na wyruszenie i o ile wiem, dowództwo mojej dywizji zgody takiej nie dostało."

Od 13 do 16 czerwca von Luck toczy ciężkie walki na prawym skrzydle z mocno napierającą 51 Dywizją Brytyjską. 16 czerwca dochodzi do kolejnego ataku Kampfgruppe von Luck,  której przejściowo udaje się zdobyć St.Honorine, by tego samego dnia je stracić. Oddziały grupy ponoszą w tych walkach bardzo dotkliwe straty.

16 czerwca Werner Kotenhaus pisze: "Żołnierze widzą ze bitwa jest przegrana i nie będzie już żadnej szansy. Nawet pierwsze pociski (mowa o V-1) mknące na nocnym niebie do Anglii nie napawają otuchą. Wróg staje się silniejszy każdego dnia. Każdy to czuje. 4 kompania nie otrzymała żadnych uzupełnień od początku inwazji, ani jednego człowieka, ani jednej maszyny dla uzupełnienia poniesionych strat. W innych jednostkach sytuacja jest identyczna. Odziały wykrwawiają się na śmierć. Ci którzy przeżyli, są kompletnie wyczerpani, walczą bowiem od 6 czerwca. Przechodzimy do obrony i mimo że żołnierze nadal będą na linii frontu i pod ostrzałem, uważają to niemal za wakacje (w porównaniu z atakiem, który wywoływał nawały alianckiej artylerii). Teraz nasze zadanie polega po prostu na zatrzymaniu nieprzyjaciela. Nie możemy już nawet próbować go odrzucić."

27 czerwca cześć 21. Dywizji Pancernej znalazła się na centralnym odcinku brytyjskiej operacji „Epsom”, mającej na celu przełamanie niemieckich pozycji i wyrwanie się z przyczółka. 4 kompania 22 Pułku Pancernego, wraz z grenadierami 12. Dywizji Pancernej Waffen SS zatrzymuje frontalny brytyjski atak pancerny tracąc 5 czołgów. Do 8 lipca 1944 roku, 21. Dywizja Pancerna traci kolejne 54 czołgi i kilkadziesiąt innych pojazdów pancernych. Większość oddziałów zostaje w związku z tym wycofana na tyły, poza walczącymi od 7 czerwca na przedmieściach Caen (w Collombeles) wydzielonymi pododdziałami grenadierów pancernych, dział szturmowych i przeciwpancernych. Oddziały te, nie włączone do stworzonych w między czasie grup bojowych, nieprzerwanie toczyły walki obronne.

W lipcu mocno nadwątlone oddziały 21. Dywizji Pancernej wraz z innymi dywizjami pancernymi (1,2,9,10 i 12 Waffen SS) oraz dywizją Panzer Lehr powstrzymują wojska brytyjskie, prowadzące działania zaczepne w ramach operacji „Goodwood”. 18 lipca kompanie 22 Pułku Pancernego powstrzymują czoło brytyjskiego ataku (oddziały 11. Brytyjskiej Dywizji Pancernej). W okresie od 16 do 20 sierpnia 1944 roku dywizja walczy w kotle pod Falaise, skąd częściowo udaje się jej wydostać.
Na skutek niemal całkowitego rozbicia w kotle pod Falaise 7 i 5 (pancernej) Armii niemieckiej oraz zniszczeniu wielu innych jednostek, niemiecka obrona we Francji niemal całkowicie się rozsypała. Niektóre oddziały dywizji w wyniku poniesionych strat, przestają reprezentować jakąkolwiek wartość bojową, a stany w poszczególnych kompaniach sięgają ledwie 20-30% stanu wyjściowego. 1 września dywizja ma na stanie ledwie 42 czołgi. 10 września wycofujące się pododdziały dywizji nawiązują pierwszy kontakt bojowy z żołnierzami amerykańskimi od początku inwazji. 25 września stan czołgów w 21. Dywizji Pancernej osiąga śladową ilość 12 maszyn. W październiku rozproszona dywizja zajmuje pozycje w Zagłębiu Sary gdzie dostaje dość znaczące uzupełnienia, jednak nie pozwalają one na wystarczające pokrycie strat. Szczególnie odczuwalne są braki w kadrze oficerskiej i podoficerskiej, ale do uzupełnienia stanów brakuje także rekrutów. Te kilka tygodni pozwala jednak na uporządkowanie sytuacji w oddziałach i częściowe ich doposażenie. Od końca października i przez dużą część listopada jest stopniowo przerzucana do Alzacji, gdzie mocno rozciągnięta zajmuje pozycje na blisko 50 km odcinku frontu. Toczy tam ciężkie walki obronne, szczególnie w rejonie Saarbrucken, a na początku stycznia w ramach operacji „Nordwind”, po wcześniejszej koncentracji, przechodzi do ataku. W dniach 7-10 stycznia 1945 roku 125 Pułk Grenadierów Pancernych przełamał linie obronne wojsk amerykańskich w rejonie Rittershoffen. 7 stycznia podpułkownik Hans von Luck,  zbliżył się ze swoim pułkiem do linii Maginota na południe od Wissemburga. Ofensywa zatrzymała się na dwa tygodnie, a miasto ostatecznie zostało zajęte 21 stycznia. 21. Dywizji Pancernej nie udało się jednak dotrzeć do Strasbourga, który był celem ofensywy. Mocna obrona oraz wyczerpujące się coraz bardziej oddziały dywizji (mające także problemy z podstawowym zaopatrzeniem), nie były w stanie prowadzić dalszych walk zaczepnych.
Następnie dywizja została zluzowana i po 27 stycznia 1945 roku przerzucona na Front Wschodni, jako wsparcie dla łamiącego się pod naporem styczniowej ofensywy Armii Czerwonej frontu. 22 Pułk Pancerny został w tym czasie zredukowany do siły jednego batalionu, tym samym zmniejszając siłę i tak już osłabionej dywizji. Od 12 lutego dowództwo nad uszczuploną dywizją obejmuje weteran wojsk pancernych, generał Werner Marcks. W między czasie (2 lutego 1945) dywizja zostaje podporządkowana organizacyjnie Grupie Armii „Weichsell”, zajmującej stanowiska na wschód od Berlina, biorąc jednocześnie udział w próbie kontruderzenia na linii Sorau-Forst. Pod koniec lutego zostaje przerzucona na Dolny Śląsk,  w celu wykonania przeciwnatarcia w rejonie Lubania. Zostaje tam podporządkowana dowództwu 39 Korpusu Pancernego.
Od połowy marca do początku kwietnia stacjonuje w okolicach Gorlitz jako rezerwa pancerna, uzupełniając częściowo swoje stany. Od 14 kwietnia zajmuje pozycje na linii Muskau-Neisse jako odwód IV Korpusu Armijnego w okolicy Spreewald i stopniowo zostaje skierowana do obrony w okolicach Lubben. Po krwawych walkach i przełamaniu przez Rosjan obrony na północnym odcinku frontu, resztki dywizji zostają odesłane na południe od Berlina, gdzie w dniach 18-20 kwietnia zajmują pozycje na linii Grabendorf-Bestensee. Ostatecznie pozostałości 21. Dywizji Pancernej, jako część 12 Armii, zostają rozbite na południe od Poczdamu, tam też sztab dywizji dostaje się do radzieckiej niewoli.

21 Dywizja Pancerna, walki w 1945 roku (front wschodni):

  - 22 Pułk Pancerny (Panzer Regiment 22), dowódca – podpułkownik Wolf
  - 125 Pułk Grenadierów Pancernych (Panzergrenadier Regiment 125), dowódca – pułkownik von Luck
  - 192 Pułk Grenadierów Pancernych (Panzergrenadier Regiment 192), dowódca – major Schyros
  - 155 Pułk Artylerii Pancernej (Panzer Artillerie Regiment 155), dowódca – major Tannenberg
  - 21 Pancerny Oddziały Rozpoznawczy (Panzer Aufklärungsabteilung 21)
  - 305 Oddział Artylerii Przeciwlotniczej (Heeres Flak Artillerieabteilung 305)
  - 200 Oddział Przeciwpancerny (Panzerjägerabteilung 200)
  - 220 Pancerny Batalion Pionierów (Panzer-Pionier-Bataillon 220)

powrót na górę strony

Dowódcy 21 Dywizji Pancernej

Generalmajor Johann von Ravenstein  

1 Sierpień 1941 – 29 Listopada 1941

Oberstleutnant Gustav-Georg Knabe  

29 Listopada 1941 – 30 Listopada 1941

Generalmajor Karl Böttcher  

1 Grudnia 1941 – 18 Lutego 1942

Generalmajor Georg von Bismarck  

19 Luty 1942 31 Marca 1942

Generalmajor Georg von Bismarck  

1 Kwietnia 1942 – 31 Sierpnia 1942

Generalmajor Heinz von Randow  

1 Września 1942 – 21 Grudnia 1942

Oberst Alfred Breur  

21 Grudnia 1942 – 31 Grudnia 1942

Oberst Hans-Georg Hildebrandt  

1 Stycznia 1943 – 28 Lutego 1943

Generalmajor Hans-Georg Hildebrandt  

1 Marca 1943 – 16 Marca 1943

Generalmajor Heinrich-Hermann von Hülsen  

17 Marca 1943 – 13 Maja 1943

Generalmajor Edgar Feuchtinger  

15 Czerwca 1943 15 Stycznia 1944

Generalmajor Oswin Grolig  

15 Stycznia 1944 9 Marca 1944

Generalleutnant Franz Westhoven  

10 Marca 1944 – 8 Maja 1944

Generalleutnant Edgar Feuchtinger  

8 Maja 1944 – 23 Stycznia 1945

Oberst Helmuth Zollenkopf  

24 Stycznia 1945 11 Lutego 1945

Generalleutnant Werner Marcks  

12 Lutego 1945 – 8 Maja 1945


Rejony działania

Sierpień 1941 – Maj 1943

Afryka Północna   

Czerwiec 1943 – Grudzień 1944

Francja  

Grudzień 1944 – Luty 1945

Niemcy  

Luty 1945 – Maj 1945

Niemcy wschodnie/Polska  

powrót na górę strony

21 Pancerny Oddział Rozpoznawczy

Rozkazem dowództwa III Okręgu Wojskowego (Wehrkreis III) z dnia 1 października 1934, został utworzony Oddział Zmotoryzowany (samochodowy) „Wünsdorf”, stacjonujący właśnie w tym mieście. W założeniu ma to być jednostka, której celem jest kształcenie personelu i przyszłych kadr oddziałów  zmotoryzowanych. Główny zakres szkoleń to obsługa techniczna, eksploatacja samochodów i motocykli oraz dowodzenie formacjami zmotoryzowanymi, które zamierzano włączyć do armii jak najszybciej. W rzeczywistości wciąż istniejąca Reichswehra, zaczyna przechodzić trzymane jeszcze w głębokiej tajemnicy przeobrażenia. Utworzony m.in. w Wünsdorf oddział, ma przygotowywać żołnierzy do służby w dywizjach pancernych, zmotoryzowanych i innych oddziałach „silnikowych” (wbrew postanowieniom Traktatu Wersalskiego, który zakazywał Niemcom tworzenia podobnych formacji). 15 października 1935 roku oddział zostaje oficjalnie przeformowany, doposażony w samochody pancerne i włączony jako 3 Oddział Rozpoznawczy (Aufklärungsabteilung 3) w skład 3 Dywizji Pancernej. Zmianie ulega również miejsce stacjonowania Oddziału, którym od jesieni 1935 roku jest Stahnsdorf.
Po kampanii francuskiej (16 września 1940 roku) Oddział wydziela ze swojego składu 1 kompanię samochodów pancernych, która stanowi podstawę nowo tworzonego 160 Oddziału Rozpoznawczego, wchodzącego w skład 60 Dywizji Piechoty. 15 stycznia 1941 roku zostaje przydzielony do wydzielonej z 3 Dywizji Pancernej grupy bojowej (stanowiącej podstawę utworzonej nieco później 5 Dywizji Lekkiej), z którą rozpoczyna kampanię afrykańską. 1 sierpnia 1941 roku na bazie 5 Dywizji Lekkiej, zostaje utworzona 21 Dywizja Pancerna, której częścią staje się 3 Oddział Rozpoznawczy. Z początkiem 1943 roku wykrwawione elementy 3 Oddziału Rozpoznawczego wchodzą w skład 580 Oddziału Rozpoznawczego, który zostaje przeniesiony do 21 Dywizji Pancernej z 90 Dywizji Lekkiej. 29 kwietnia 1943 roku 580 Oddział Rozpoznawczy zostaje przeformowany w 21 Pancerny Oddział Rozpoznawczy (Panzer Aufklärungsabteilung 21). Jeszcze przed kapitulacją wojsk Osi w Afryce, pewnej części kadry oddziału (na rozkaz dowódcy dywizji) udaje się ewakuacja z Tunisu na kontynent europejski.

Po odtworzeniu dywizji we Francji (na bazie 931 Brygady Szybkiej), 4 lipca 1943 roku ponownie został utworzony 21 Pancerny Oddział Rozpoznawczy. Początkowo składał się z dwóch zmotoryzowanych kompanii piechoty i kompanii improwizowanych samochodów pancernych (m.in. francuskiej produkcji). Przewidzianą etatami pełną strukturę (5 kompanii) osiągnął dopiero w październiku 1943 roku. Do walki z oddziałami brytyjskimi (podczas dnia „D”) wchodził ukompletowany w około 80%. Głównym rejonem walk w pierwszych dniach po inwazji aliantów w Normandii był obszar wokół Condé-sur-Noireau. Do stycznia 1945 roku oddział (podobnie jak cała 21. Dywizja Pancerna) prowadził działania bojowe na froncie zachodnim. Następnie został przerzucony w rejon na wschód od Berlina, a następnie w okolice Lubania. Po poniesieniu ciężkich strat wycofany z frontu i ponownie włączony do działań bojowych w połowie kwietnia 1945 roku (okolice Nysy Łużyckiej). Walki zakończył na południowo-zachodnich peryferiach Berlina.

Dowódcy oddziału:
Major von Hauser    Październik 1943 - Maj 1944
Major Waldow         Maj 1944 - Czerwiec 1944
Major Brandt           Czerwiec 1944 - Maj 1945

powrót na górę strony
 

 Fotografie archiwalne